• Wpisów: 10
  • Średnio co: 65 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 22:17
  • Licznik odwiedzin: 3 865 / 716 dni
 
inevermind
 
No dobra bardzo się pomyliłam co do obiadu w piątek, bo jednak były ziemniaki i śledzie w śmietanie. Z racji tego, że nie za bardzo za tym przepadam to zjadłam tylko trochę.
W sobotę bilans wyglądał trochę lepiej, bo rano zjadłam banana, a na obiad zupę buraczkową i 1 kotlecika (soja z ryżem, jak dobrze kojarzę).
Dzisiaj, to znaczy w niedzielę nie jadłam śniadania zjadłam jedynie obiad, bo wiedziałam, że będzie cięższy. Ryba z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej. Na kolację 2 kromki ciemnego chleba z serkiem topionym i papryką.

Nie jest to jakiś super bilans, ale też nie można powiedzieć że jest jakiś tragiczny.

Ćwiczyłam. Nie były to jakieś konkretne ćwiczenia, a jedynie jakieś brzuszki, przysiady i skłony oraz więcej brzuszków i przysiadów. Od czegoś trzeba zacząć, a w tym tygodniu obiecałam sobie ćwiczyć codziennie.

tumblr_nbylqxrVbg1tdgyr4o1_500.jpg



9a7b6a1d4d_97458394_o2.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.