• Wpisów:14
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:136 dni temu
  • Licznik odwiedzin:2 828 / 321 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem na czym to polega, już się gubię w tym wszystkim. Waga z dzisiaj równe 55kg, co oznacza, że jednak schudłam 0,7, co na pewno wygląda lepiej niż 0,2kg.

Dzisiejszy bilans 0kcal.






  • awatar Paskudnik: http://www.midnight-butterflies-pro-ana.4ra.pl/forums.php masz może ochotę dołaczyć do forum proana ? Własnie otworzyłyśmy rekrutację.
  • awatar tyle.: śliczne motywacje, mam nadzieje że czujesz się dobrze, bo jednak nic nie jeść to organizm się osłabia ;(
  • awatar Fat_Girl3333: Brawo! Ja mam 158 więc znam Twój ból małego wzrostu :( ale dasz radę! Polecam treningi w domku. Ja robię: -200 pajacyków -200 skrętosklonów -100 wspięć na palce -30 sekund deski normalnej-2 razy - 60 sekund deski wysokiej-2 razy - 40 uniesień bioder -50 brzuszków -30 przysiadów - 40 nożyć i 60 wykroków W połączeniu z dietą (około 300 kalorii dziennie) na dzień chudnę 0.4 kg. Polecam taką dietę i trzmaj się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Przepraszam, ze nie dodawałam wpisów, ale po prostu nie miałam możliwości i także przez brak czasu. Jestem w domu, nie zawalam... chyba, ale dziewczyny ważyłam się dzisiaj. W tym tygodniu schudłam zaledwie 0,2! To jakiś koszmar. Muszę zmniejszyć kalorie jeszcze bardziej. Chyba przejdę na SGD od poniedziałku.

Nie pamiętam za bardzo swoich bilansów, to będzie tak mniej więcej. Nie chcę nawet liczyć kalorii pozwoliłam sobie na dużo białego, niepotrzebnego pieczywa

06.12
Śniadanie:
* Pół jogurtu naturalnego + łyżka płatków owsianych + pół łyżki siemienia i słonecznika+łyżka żurawiny+pół łyżki otrębów pszennych

II Śniadanie
* 2x toffifee

Obiad:
* Zupa kalafiorowa

Kolacja
* bułka z almette

07.12
Śniadanie:
*Bułka z almette i ogórkiem

II śniadanie:
*Bułka+serek wiejski

Obiad (późny bo po 20):
*Smażona pierś z kurczaka+surówka+kluski śląskie!

08.12
Śniadanie:
* 2x kromka chleba+almette+sałata rzymska+ogórek+papryka

Obiad:
* 1 krokiet, zdarłam tą część naleśnika gdzie była smażona bulka tarta

Kolacja:
* 6(?) pierogów z kapustą i grzybami

09.12
Śniadanie:
* Mleko 1,5% bez laktozy+ 2x łyżka płatków owsianych+ łyżka żurawiny+ pół łyżki słonecznika i siemienia + banan

Obiad:
*Potrawka z kurczakiem, warzywami i ryżem.

I dzisiaj nie chcę nic już jeść. Idę poćwiczyć, muszę zacząć ćwiczyć wtedy efekty szybciej będą widoczne. Tydzień a ja nic nie schudłam, to po co tak się katować?! Przecież nawet nie podjadam!!!

ĆWICZENIA 40MINUT Z MEL B - ROZGRZEWKA, BRZUCH, POŚLADKI, NOGI.
  • awatar deformacja: Było średnio, ale dziś też jest dzień.
  • awatar rzycie: Chleb i bułki nawet nie są dobre, są po prostu zasuszoną mąką. Już lepsza jest na śniadanie jajecznica np ze szczypiorkiem i pomidorem mmm.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Kg nie lecą ponieważ źle jesz... Tak jak napisałaś za dużo pieczywa jasnego to raz, dwa jeżeli masz ochote na jasne pieczywo lub w domu jest tylko takie to jedz je na śniadanie a nie na kolację i staraj się jeść je raz dziennie. po trzecie pierogi na kolację to zły pomysł... Są ciężko strawne a nasz organizm w nocy nie trawi tak jak w dzień przez co odkłada to w tluszczyk... Po czwarte musisz sobie wyliczyć zapotrzebowanie na makro, bez tego będziesz błądzić... Wpadnij do mnie i przeczytaj ostatni wpis z pomiarami, waga i różnica między kg i cm ;) powodzenia! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Oto kilka moich postanowień:

1. Nie jeść słodyczy.
2. Nie jeść fast foodów.
3. Wyeliminować pieczywo z diety
4. Codziennie rano pić wodę z cytryną na czczo.
5. Pić dużą ilość wody. Minimum 1,5l dziennie!
6. Jeść minimum 3 posiłki dziennie (Śniadanie, obiad, kolację)
7. Pić przed każdym posiłkiem szklankę wody.
8. Jeść do godziny 18-18:30.
9. Wstawianie codziennie bilansów (z przymrużeniem oka jeśli chodzi o weekendy)
10. Uwzględnienie w bilansie każdego posiłku, każdego zjedzonego okruszka.
11. Zacząć porządne treningi.
12. Jeśli ni to codziennie ćwiczyć chociażby same brzuszki, przysiady i skłony.
13. Przejść na jakąś konkretną dietę.
14. Jeśli nie zaplanuje konkretnej diety trzymać się limitu 1000kcal.
15. Kawa musi być słodka, ale przestać słodzić herbaty.
16. Mierzenie w każdy piątek!
17. Ważenie w każdą sobotę!

18. Zrobić wszystko aby do końca grudnia ważyć (to w ogóle możliwe?) 50kg.






  • awatar insulinooporna: Trzymam kciuki
  • awatar Perfekcja 22: Będzie dobrze wszystko jest możliwe do zrobienia ?
  • awatar inevermind: @tyle.: Efekt jojo nastąpi w momencie kiedy zacznę nagle jeść więcej niż podczas diety,a do tego nie dopuszczę. Z czasem będę zwiększała te limity kalorii im moja waga będzie pokazywała mniej albo mój żołądek skurczy się na tyle, że takie posiłki będą mi w zupełności wystarczać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jak wam się podoba mój nowy wygląd na profilu? Szczerze nie wiem czy ten poprzedni, zwykły nie był lepszy i bardziej czytelny.
Dzisiaj mam sporo nauki więc pewnie szybko spać nie pójdę, mam nadzieję jednak że nie będę przez to podjadała.

Bilans:

○ ŚNIADANIE (182kcal)
•Pół bułki (drugie pół oddałam koleżance)- 182kcal

○ II ŚNIADANIE (50kcal)
•Kilka łyżeczek jogurtu naturalnego z jakimś owocowym musem kupione w bufecie, ale było okropne i nie wiem jak to policzyć - 50kcal

○ OBIAD (416kcal)
•Bułka 222kcal
•Serek wiejski 194kcal

○ KOLACJA (150kcal)
•Zupa kalafiorowa 150kcal
_______________
Razem: 798kcal

Dzisiaj niestety będzie bez żadnej aktywności, nie mam czasu ani ochoty poza tym mam okropne zakwasy na nogach.


  • awatar So-Young: Podoba się i to bardzo *.* Śliczny bilans :)
  • awatar Nuttkaa: pięknie! nie podjadaj już, przedemną też czeka nauka
  • awatar Perfekcja 22: Dobrze ci skarbie poszło brawo Tak trzymaj jestem z ciebie bardzo dumna!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziewczyny tak bardzo wam dziękuję, że jesteście ze mną! Bez was nie dałabym rady! Wiecie, że was uwielbiam?
Wczoraj wieczorem kiedy już położyłam się do spania nie mogłam zasnąć i przekręcałam się z boku na bok i ciągła myśl "miałaś poćwiczyć, idź poćwicz, zrób chociaż kilka brzuszków i przysiadów - nie zajmie Ci wiele czasu, a przybliży do wymarzonej wagi. Idź! " Biłam się z tymi myślami dobre 15 minut aż wreszcie ruszyłam dupę i zrobiłam:
•60 brzuszków,
•50 przysiadów,
•50 skłonów na każdy bok
Czy jestem z siebie zadowolona? Oczywiście.
A jak z waszymi ćwiczeniami?

Bilans:
○ ŚNIADANIE (69kcal)
•1,5 wafla ryżowego bo nie zdążyłam zjeść z almette i ogórkiem 69kcal

○ II ŚNIADANIE (148kcal)
• 2,5 kiwi - 114kcal
• Mandarynka 34kcal

○ OBIAD (250kcal)
• Bułka z nasionami chia z dodatkami ok. 250kcal

○ KOLACJA (150kcal)
• zupa kalafiorowa 100-150kcal
__________________--
Razm: 617kcal


Wiem, że na kolację miałam to co powinno być na obiad, ale po prostu byłam taka głodna już że zjadłam bułkę, a dopiero zabrałam się później za robienie "obiadu".


  • awatar Nuteliaஐ: świetnie ci idzie :)
  • awatar CelestinDafne: Świetnie ci poszło! Ja ćwiczę co dziennie. Czasem późno wracam do domu i padam na twarz do łóżka. Ale na szczęście wyrabiam się i ćwiczę tak jak sobie założyłam czyli 5 dni w tygodniu. Trzymaj się! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam, że nie dodałam żadnego wpisu przez ten weekend, ale nie myślcie sobie, bo nie przerwałam diety!
Już wszystko nadrabiam, a wy możecie bić mi brawo, bo w domu było tyle słodyczy, a ja nawet nie powąchałam
Tylko w piątek mój bilans nie jest zadowalający, ale muszę się pochwalić bo w sobotę się WAŻYŁAM i waga pokazała: 56,2kg. A więc schudłam 1kg, ALE to nie wszystko, bo dzisiaj ważyłam się żeby zobaczyć czy nie zawaliłam po piątku, i waga pokazała 55,7!

CEL I ZALICZONY!

BILANS:

♣ PIĄTEK

○ ŚNIADANIE (173kcal)
•Activia do picia 134kcal
•Wafel ryżowy 39kcal

○ II ŚNIADANIE (416kcal)
•Serek wiejski 194kcal
•Bułka 222kcal

○ OBIAD (150kcal)
•Zupa pomidorowa 150kcal

○ KOLACJA (272kcal)
•Bułka+almette+ogórek+papryka 272kcal

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze drinka policzę za niego 200kcal
________
Razem: 1211kcal -nie zadowolona jestem. Szczególnie z tych bułek.

♣ SOBOTA

○ ŚNIADANIE (272kcal)
•Bułka z almette+ogórek+papryka 272kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal (?)

○ KOLACJA (100kcal)
•Sałatka owocowa 100kcal (?)
___________
Razem: 722kcal


♣ NIEDZIELA

○ ŚNIADANIE (185kcal)
•Płatki cini minis 185kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal

○ KOLACJA (128kcal)
•2x wafel ryżowy+almette+ogórek+papryka 128kcal
___________
Razem: 663kcal


  • awatar CelestinDafne: Brawo jestem z ciebie dumna!!! Mam nadzieję że pewnego dnia i ja się pochwalę tym wynikiem! :) :D Chudego !!! :* :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj obiadek na mieście, ale chyba nie jest źle. Miałam zjeść coś w salad story ale ceny i w ogóle to co tam oferują jakoś mnie nie przekonało.

Bilans:
○ ŚNIADANIE (218kcal)
•7zbóż 140kcal
•2x wafel ryżowy 78kcal

○ II ŚNIADANIE (69kcal)
•2x mandarynka (69kcal)

○ OBIAD (400kcal)
• Kurczak w pięciu smakach (chińskie) ok. 400kcal?
_____________
Razem: 687kcal

AKTYWNOŚĆ:

•dużo chodzenia
•100 skłonów na każdy boczek
•100 brzuszków
•50 przysiadów
  • awatar Skeleton flower: Super bilans i świetny wynik z ćwiczeniami :) No tak niekiedy jest, że te fit restauracje/bary nie są specjalnie zachęcające :/ też wolę chińszczyznę niż takie coś
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans! :)
  • awatar So-Young: Malutko zjadłaś *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kolejny dzień, kolejna kontrola nad głodem. Nawet nie wiedziałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. A może po prostu to przez to, że spałam pół dnia. No nic, bilans nie jest zły. A jak u Was kochane? Spinać pośladki, bo nic się nie odzywacie!

BILANS:

○ ŚNIADANIE (189kcal)
•Mleko bez laktozy 1,5% (ok. 30kcal)
•Łyżka płatków owsianych (40kcal)
•Banan (119kcal)

○ OBIAD (450kcal)
•Sos carbonara, z mięsem mielonym i makaronem obstawiam, że może to mieć nawet coś koło 450kcal.
____________
Razem: 639/1000kcal

Jeśli obiad jest zawyżony to trudno, jeśli zaniżony to też nic nie szkodzi, bo to były jedyne posiłki dzisiaj, więc tych kalorii i tak mało jest.


EDIT!!
Dodałam do całego dnia jeszcze aktywność fizyczną. Może nie za wiele, ale zawsze coś.

•100brzuszków
•30przysiadów
•Po sto skłonów na jeden bok. (Kiedyś gdy wykonywałam to ćwiczenie- bardzo pomogło mi na boki)




 

 
Dobry wieczór Skarby,

Tak. Znowu siedzę i umieram z głodu, ale trzymam się - kontrola przede wszystkim. To swego rodzaju kara, bo zapomniałam drugiego śniadania na uczelnie, a po zajęciach byłam taka zmęczona, że zjadłam zupkę chińską i poszłam spać.
Pod względem kalorycznym jestem zadowolona, ale patrząc na to jakie świństwo dzisiaj zjadłam - NIE!

BILANS:
○ ŚNIADANIE (383kcal)
• Jogurt naturalny 180ml (110kcal)
• Płatki owsiane górskie 2 łyżki (73kcal)
• Banan (119kcal)
• Kawa (81kcal)

○ OBIAD (350kcal)
• ZUPKA CHIŃSKA!! (350kcal)

○ KOLACJA (140kcal)
• 7 zbóż jabłko/gruszka (140kcal)
_______________
Razem: 873kcal

Na szczęście wciąż jeszcze mieszczę się w 1000kcal. Jestem dumna, że mam kontrolę nad głodem - byle tak zostało.

W każdy piątek ważenie.


 

 
Kruszynki moje, jestem taka głodna!!
Siedzę nad tymi notatkami, im więcej czytam tym bardziej zdaje sobie sprawę, że mniej umiem albo, że jest coś jeszcze ważnego z czego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy i teraz muszę nadgonić.
Ale mam dobrą nowinę - nie podjadam. Od mojego ostatniego posiłku nie miałam nic w ustach. I mimo, że czuję jak bardzo mnie ssie, nie poddaje się.

Bo nie możemy się poddawać, prawda? Jeśli ja nie będę wystarczająco silna i będę zawalać to jak miałabym was wspierać?



PS plan na jutrzejszy bilans ułożony!
 

 
Dzień dobry!

Dzisiaj pozwoliłam sobie iść tylko na jeden wykład i to także tylko dlatego, że muszę iść do jednej kobitki na konsultacje. Dzisiejszy dzień może nie zapowiada się kolorowo, ale czuję się naprawdę zmotywowana, wiecie?

Mam mandarynki... A właśnie tak zaczynałam swoją pierwszą dietę. Wtedy udało mi się ważyć 48kg.

Planuję zjeść dzisiaj tylko owocki. Tak sobie myślę... Trzeba zacząć z jakąś dietą. Chociaż nigdy się ich nie trzymałam i zawsze jadłam albo za dużo, albo znacznie za mało. Muszę polecieć nieco restrykcyjnie, bo w innym wypadku wciąż będę jadła dużo.

Co myślicie, abym dodawała wpisy rano i edytowała je wieczorem? Czy lepiej od razu dodawać wieczorem z pełnym bilansem i ćwiczeniami?

[EDIT]

Bilans:
○ II ŚNIADANIE ( 176 kcal )
•Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru (Nie wiem czy kawa ma kalorię, ale jeśli tak to podejrzewam, że to około 10kcal+30kcal+41kcal= 81kcal)
•2x mandarynka (ok. 95kcal)
○ OBIAD ( 85 kcal )
•Mandarynka 45kcal
•Herbata, pewnie znowu sama w sobie jak kawa nie ma kalorii ale kolejne 2 łyżeczki cukru czyli 40kcal
○ KOLACJA ( 325 kcal )
• 2x wafel ryżowy 80kcal
• Banan 119kcal
• Mandarynka 45kcal
• Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru 81 kcal
_________________________
RAZEM: 586 kcal

CO MUSZĘ ZMIENIĆ?
♣ Na pewno więcej pić,
♣ Ograniczyć słodzenie herbaty i kawy,
♣ Nie jeść owoców na noc,
♣ Zacząć ćwiczyć.

Dzisiaj nie mogłam poćwiczyć, bo mam dużo nauki i niestety, ale TAK- nie mam czasu, ale obiecuję poprawę.

Trzymam za Was i za siebie kciuki. Uda nam się, damy radę!



  • awatar inevermind: Jakiej apki używasz? Ja jakąś ściągnęłam, ale jeszcze z niej nie korzystałam.
  • awatar CelestinDafne: Motywacja jest najlepsza na wszystko. W apce którą mam napoje typu kawa, herbata czy ziółka nie mają kalorii. Trzymam za ciebie kciuki! :) :D
  • awatar tyle.: co studiujesz (jeśli masz ochotę odpisz u mnie bym zauważyła - bo mam z tym problem xD) ładny bilans, a co do słodzenia to za niedługo sama się przekonasz, że herbata bez cukru jest o wiele smaczniejsza . Trzymaj się kochana :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dobry wieczór, Motylki!

Mam dobrą dla was i dla siebie wiadomość. WRACAM!
Zdecydowałam na powrót kiedy w domu stając na wadzę zobaczyłam nie 55kg, a 57,2!!!! Przy moim wzroście taka waga?! Wyobraźcie sobie jak muszę wyglądać.
Nie widziałam tego sama, ale teraz już wiem, że zrobiłam z siebie potwora.

Ćwiczyłam w czwartek tak jak sobie obiecywałam. Płakałam, bo miałam okropne zakwasy, ale czas się rozruszać. Nie można wiecznie siedzieć na dupie i płakać, że się tyje.

Jesteście ze mną?! Oczywiście, że tak. Pokazałyście mi to idealnie ostatnio.
Jestem z Wami kochane.

Zaczynamy, do jutra! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tego właśnie potrzebowałam. Takiego komentarza, wsparcia, że jesteście, że mnie chcecie, że nie jestem tutaj sama ze sobą.
Dziękuję bardzo SkinnyTrouble, bo dzięki Tobie czuję jeszcze większą potrzebę i jeszcze więcej motywacji.

Wrócę! A tym czasem może pójdę poćwiczyć?

Jutro jadę do domu zważę się dokładnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No tak oczywiście, że i tym razem się nie udało, prawda? Wyglądasz jak gruba świnia, obok paczka nicnak's i dalej łudzisz się, że coś zmienisz kiedy wszystko tak kusi do siebie? Ważę coraz więcej, bo około 55kg. Mam figurę po cioci a nie chcę wyglądać jak ona- muszę zrobić z tym coś jak najszybciej póki nie jest za późno.

Jeśli chodzi o moje samopoczucie to jest fatalne. Znowu mieszkam w akademiku, znowu czuję się samotna i to może właśnie dlatego wpieprzam wszystko co mam pod ręką mimo, że czuję w sobie tak wiele motywacji nie potrafię jej na nowo wykorzystać.

Chcę zacząć ćwiczyć i jeść w miarę dobrze, nie podjadać, trzymać się godziny ustalonej jako maksymalna do zjedzenia posiłku i przede wszystkim wyeliminować fast foody i słodycze. Mój budżet jest bardzo ograniczony więc na produkty takie typowo na dietę może nie być kasy, ale to tylko kolejny powód do radości- w końcu własnie o to mi chodzi aby jeść jak najmniej.

Mocno się trzymajcie kruszynki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›